• Wpisów: 136
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: wczoraj, 13:56
  • Licznik odwiedzin: 22 750 / 418 dni
 
panirabx3
 
Z racji tego, że wykończyłam już peeling z Avonu postanowiłam o nim napisać kilka słów, a jutro postaram się napisać coś kremie pod oczy i może nawet o pudrze. :)

Peeling zamówiłam w Avon, dokładnej ceny już nie pamiętam niestety, ale podejrzewam, że może kosztować około 20 zł.
A tak się prezentuje sam peeling:

449011.jpeg



Opis produktu:
Peeling enzymatyczny z minerałami z Morza Martwego. Delikatna formuła złuszczająca stworzona specjalnie dla cery wrażliwej.
Sposób użycia:
Niewielką ilość produktu rozprowadzić równomiernie na skórze i pozostawiać na 1-2 min. Następnie, delikatnie masując twarz, zetrzeć powstałą 'maseczkę' i dokładnie spłukać. Stosować 2-3 razy w tygodniu.

Moja opinia:

Peeling zamknięty jest w małej, poręcznej tubce; ma kremową konsystencję, przyjemny zapach - typowy dla kosmetyków z tej serii.
Aplikacja tego produktu, jak można przeczytać wyżej, jest bardzo prosta.
Nie podrażnił, nie zapychał. Cera po użyciu jest miła w dotyku, oczyszczona, odświeżona.
Ogromnym plusem jest jego wydajność, wydawało mi się, że chyba nigdy się nie skończy.
Usuwa suchy naskórek ale jednocześnie ściąga skórę.
Moje wągry na nosie stały się bledsze, gdzie po użyciu innych peelingów różnicy przed i po wcale nie było..
Tak więc dla skóry wrażliwej polecam ten peeling. Ja na pewno po niego sięgnę. Może nie robi jakiegoś wielkiego efektu WOW ale moim zdaniem to co ma robić, robi i tyle w temacie. I właśnie moje pierwsze opakowanie po zużyciu wygląda tak. :D

IMG_20170930_171730.jpg


Skromnym zdaniem napiszę, że peeling 'wykończyłam' do samego końca. :D
Czekam na Wasze komentarze, co Wy o nim sądzicie, albo może skusicie się na niego. :)

Miłego wieczoru ! :*

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego